Niech żyje marketing efektywnościowy! | Efektywny marketing

Niech żyje marketing efektywnościowy!

efektywnosc Niech żyje marketing efektywnościowy!Do niedawna “na salonach” królowała reklama CPM. Portale i wielu dużych graczy było szczęśliwych. Wystarczyło skopiować treść z PAP’u lub pozyskać ją tanim kosztem z innego źródła, udostępnić ją za darmo, zdobyć maksymalnie dużo odsłon, aby wszystko na siebie zarabiało. Ten rok przynosi jednak dość znaczące zmiany, a tak na prawdę przyspiesza to co było nieuniknione. Kryzys przyspieszył ewolucję marketingu online w stronę marketingu efektywnościowego, czyli takiego w którym płacimy za konkretne efekty, a nie za puste odsłony.

Wbrew pozorom sam proces nie dotyczy tylko samego rynku reklamy internetowej, ale także modeli biznesowych wielu znanych firm, które albo muszą szukać nowych źródeł dochodów, albo zginą. Dotyczy to także przedstawicieli mediów tradycyjnych (np.prasy), które dały się złapać w pułapkę CPM i udostępniają treści bezpłatnie.

Jest też w tym wszystkim niezły paradoks. Należy porównać dwa światy: świat ecommerce, w którym mniejsza liczba odsłon często przekłada się na szybsze i większe zakupy (klient ma najszybciej, jak to możliwe dostać to co chce), z drugiej model portalowy, w którym większa liczba odsłon przekłada się na większe zyski.

W trudniejszych czasach marketerzy starają się przenosić swoje, często już okrojone budżety do mediów, które zagwarantują im skutek i osiągnięcie celów. Nie da się tego już zrobić, przy wykorzystaniu reklamy CPM, ze względu na znane zjawiska banner blindness i natłok przekazów reklamowych w Internecie. Nie pozostaje więc nic innego, jak przejść na model wynagradzania za skutek, efekt, a nie za dobre chęci.

I o tym właśnie będzie ten blog. Będzie o tym, jak reklamować skutecznie, płacić za efekt. Postaram się mocno skupić na moim koniku, czyli programach partnerskich, jako doskonałym narzędziu do prowadzenia marketingu w modelu efektywnościowym.

Wszystkich więc witam i zapraszam do lektury!



Komentarze

1 komentarz do “Niech żyje marketing efektywnościowy!”
  1. Paweł Montwiłł says:

    CPM zbyt długo królował na rynku, szczególnie polskim. Dla mnie to relikt dotcom’owej bańki z 2001 roku. Potworzyły się agencje na naszym rynku sprzedające małoefektywną reklamę za niebotyczne stawki (vide CPM za 100-200zł), które nijak przekładały się na efektywność podejmowanych działań. Twarzą tego przemysłu były nierzadko młode, niedoświadczone w biznesie osoby operujące trendy hasłami w stylu “affinity index”, które za swą ciężką pracę w “naciąganiu” ludzi brały 50% prowizji (chodzi o agencje).

    Do dziś jak słyszę od dużych portali, że działają tylko w CPM (spijając jeszcze śmietankę z naiwnych) to zastanawia mnie dlaczego nie zaoferują czegoś, co będzie korzystne dla reklamodawcy? Bo wiedzą, że tort się kończy i dopóki zmowa milczenia trwa to trzeba ją wycisnąć jak cytrynę.

Napisz, co myślisz...

Jeśli chcesz dodać zdjęcie do wpisu zdobądź swój gravatar!