Efekt SEO w marketingu afiliacyjnym | Efektywny marketing

Efekt SEO w marketingu afiliacyjnym

Widgety są wszędzie. Ale czy na pewno powinny być?Dobrze zbudowany program partnerski daje ogromną wartość dodaną: SEO. Każdy link prowadzący do naszej witryny ze stron partnerów w ramach naszego programu partnerskiego buduje naszą pozycję w wyszukiwarkach. Czym więcej linków kieruje do poszczególnych produktów lub usług, w czym lepszym kontekście takie linki są umiejscowione tym lepszą pozycję możemy osiągnąć w google, bing i innych wyszukiwarkach. Niby oczywiste stwierdzenie, ale jest to wiedza, którą wykorzystują tylko nieliczni managerowie programów partnerskich. Zauważa się także tendencję wycofywania się z linków referencyjnych na rzecz automatyzacji i powszechnego wprowadzenia widgetów. Jaki jest tego skutek?

Czym są widgety?

Widgety są kawałkami kodu, które partner wkleja w wybrane miejsce na swojej stronie. Wklejenie kodu powoduje, że w wybranym miejscu pojawiają się w sposób zautomatyzowany wybrane treści. Mogą to być reklamy poszczególnych produktów, kategorii, czy reklamy sklepu internetowego. Największym plusem widgetów jest to, że są one automatycznie aktualizowane w momencie zmian cen w sklepie, oferty, dostępności itd. Niby fajnie, a jednak…

Widgety (moduły), kontra stare dobre linki

W ostatnim czasie widgety stały się tak popularne, że w dużej mierzy zaczęły wypierać stare dobre linki referencyjne. Największym minusem takiego zjawiska jest to, że widgety prawie w ogóle nie wpływają na naszą pozycję w wyszukiwarkach,bo są tylko kawałkami kodu, wyświetlającymi treści z innej witryny na witrynie www partnera.  Warto mieć to na uwadze zakładając i prowadząc swój program partnerski. Nie warto moim zdaniem rezygnować ze starych sprawdzonych metod, na rzecz większej wygody w obsłudze. Zresztą, jak pokazują wyniki najskuteczniejszych partnerów, to tacy partnerzy nie powielają treści z innych stron, ale budują swoją unikatową treść i bazują na starej i sprawdzonej zasadzie: Partner przedsprzedaje produkty organizatora (więcej o przedsprzedaży w kolejnych wpisach). Warto więc mieć to na względzie i zadbać o to, aby Ci najskuteczniejsi mieli narzędzia do swobodnej promocji naszych produktów lub usług.

Podsumowując: widgety są fajne, ale nie zapominajmy o podstawach, czyli linkach referencyjnych. Efektywny marketing powinien bazować na synergii wielu różnych narzędzi i metod przez nas używanych. W tym wypadku jest to synergia pomiędzy linkami referencyjnymi na stronach www partnerów, a naszą pozycją w wyszukiwarkach.

ps. Do tego można dodać całkiem pokaźny arsenał materiałów dodatkowych do promocji naszego serwisu (artykuły, materiały prasowe i inne), które wpłyną na to, że nasza pozycja w google wystrzeli na pierwsze pozycje.



Komentarze

7 komentarzy do “Efekt SEO w marketingu afiliacyjnym”
  1. Konread says:

    Z linkami referencyjnymi pod kątem SEO, jest sytuacja trochę bardziej skomplikowana, otóż często uczestnicy programów partnerskich starają się wypozycjonować swój ref, tak na siłę, spamując wszędzie, w dodatku z tym samym anchortekstem, że często może mieć to ujemny wpływ na pozycję witryny w wyszukiwarkach.
    Także radzę poczytać jak w ogóle Google widzi linki referencyjne, zazwyczaj obecnie są one albo ignorowane, albo sam ref jest obcinany i uwzględniany jest on jako link do strony głównej domeny.

    • Zgadzam się się z Tobą. Jednak są na to sposoby, aby i zachować efekt programu, czyli naliczenie prowizji i jednocześnie wypozycjonowanie serwisu w google. Wpis odnosił się do tego, że się da jedno z drugim pogodzić, tylko trzeba wiedzieć jak. Jest to sprawa technologiczna do wdrożenia po stronie organizatora takiego programu. Taki system, który w pewien sposób radzi sobie z wspomnianym przez Ciebie problemem jest wdrożony na http://www.zlotemysli.pl. ZM mają bardzo dobre pozycje w wyszukiwarkach bezpośrednio, jak i pośrednio, poprzez dobrze wypozycjonowane strony najlepszych partnerów. Zarówno na tym i drugim korzysta organizator = większa sprzedaż.

    • Mały dodatek do wpisu. Marcin ze ZM napisał w odniesieniu do indeksowania przez Google linków partnerskich:

      Budowa samych linków nie ma znaczenia, ponieważ od razu jak jest wejście przez taki link, np http://www.zlotemysli.pl/link_partnerski,kampania/ my od razu przekierowujemy na samo http://www.zlotemysli.pl, wiec Google w swoim indeksie zapamiętuje adres docelowy, a nie partnerski.
      Gdy tak na początku nie robiliśmy, to jeden Partner który miał szczęście i akurat jego link “załapało” Google zgarniał bez sensu wszystkie prowizje przy wejściu z wyszukiwarek.
      Bez sensu, ponieważ wcale to nie bylo jego zasluga, tylko akurat losowo google trafilo pierwsze na jego link, a nie innego Partnera.

      A całość ładnie przekłada się na SEO serwisu głównego. I Partnerzy zarabiają swoje i serwis jest happy ;-) . Widać da się.

  2. Paweł M. says:

    Matt Inman bardzo fajnie opisał swoją wirusową kampanię widgetową dla Mingle2: http://www.searchmarketingstandard.com/ses-interviews-seomoz-matt-inman-on-linkbaiting. Swoją drogą, jego quizy były fenomenalne np. “Jakie masz szanse na przetrwanie ataku Zombie”. Faktem jest, że dzisiaj trzeba się napocić i wykorzystać przestrzenie między uszami by dotrzeć do potencjalnych odbiorców. Jednak dzięki Open Source i dostępności wiedzy w Internecie, możliwości są wręcz nieograniczone. Na myśl przychodzi mi powtarzane do znudzenia przez Seth Goodin’a “Be remarkable”.

    BTW nie wyobrażam sobie pracy bez MacOSowego Dashboardu z widgetami. Stickersy, pogoda, słownik… wszystko na wyciągnięcie ręki. Podobno widget “Stickers” został napisany przez pracownika Apple’a poza godiznami pracy. Chłopina nie doczytał jednak konktraktu z pracodawcą i okazało się, że wszelka jego praca, nawet poza firmą jest własnością Apple :)

  3. Łukasz J. says:

    Od jakiegoś czasu Google indeksuje Flash i JavaScript, a więc kampanie tworzone przy użyciu widgetów powinny dawać jeszcze większe efekty SEO (o ile się tego nie popsuje ;) ).

    • Jestem właśnie ciekawy, jak te zmiany wpłyną na udział widgetów w budowaniu pozycji seo serwisów. Dużo też zależy od budowy samego widgeta, bo w większości przypadków widgety odwołują się aplikacji danego serwisu i dopiero ta aplikacja dokonuje odpowiedniego przekierowania na stronę docelową.

  4. widgety są troche drogą na skróty bo pomagają w samiej agencji zarządzać przestrzenią na stronie afiliatna. Druga sprawa, że taki leniwy afiliant to żaden afiliant.

    Aktywny afiliant, to taki, który zarządza datafeedami i tu jest cała zabawa. Znam storny które majać 300k produktów z sieci aff, mają wszystkie te strony zindeksowane przez google. Potęga pobranego XMLa z WebePartners daje oczywista korzysc w kampanii SEO. Budując materiał dookoła danych produktów nie dosyc, że podnosisz swój kontent ale zwiększasz zadowlenie odwiedzających. Racja jest w tym, że widgety nie daja nic w kampani SEO, dlatego jestem ogromnym zwolennikiem datafeedow.

Napisz, co myślisz...

Jeśli chcesz dodać zdjęcie do wpisu zdobądź swój gravatar!